Pracujesz bezpośrednio z osobą, która prowadzi Twoje kampanie.
Bez działu account managerów, bez raportów o zasięgach, bez przekazywania Cię z rąk do rąk. Jedna osoba, która patrzy na Twój sklep tak, jakby był jej własny.
Większość agencji wykonuje zaznaczone zlecenie. Ja wchodzę w buty Twojego CMO.
Za dużo razy widziałem to samo: agencja robi dokładnie tę jedną usługę, którą wybrał klient — i na tym koniec. Reklama nie konwertuje? „To nie nasza działka”. Coś się sypie na sklepie? „My tylko prowadzimy kampanie”. Mijają miesiące, faktury się zgadzają, a biznes klienta stoi w miejscu — i jakoś nikomu po stronie agencji to nie przeszkadza.
U mnie jest odwrotnie. Patrzę na Twój biznes całościowo — jak CMO, który odpowiada za wynik, a nie jak wykonawca odhaczający zlecenie. Jeśli reklama nie sprzedaje, bo przecieka koszyk albo oferta jest źle ułożona, mówię o tym i pomagam to naprawić. Doradzam, przeglądam ofertę, podpowiadam, gdzie usprawnić proces. Bo finalnie liczy się jedno: czy Twój przychód realnie urósł.
Największą frajdę sprawia mi moment, w którym sprzedaż klienta zaczyna rosnąć. Po to to robię.
Zaczęło się od rodzinnego biznesu.
Pierwszy e-commerce, który prowadziłem, to rodzinny sklep z biżuterią. Wszystkiego uczyłem się od zera, jako samouk — i nie tylko marketingu. Ogarniałem zamówienia, pakowałem paczki, układałem ofertę, szukałem nowych kanałów sprzedaży i kombinowałem, jak tę sprzedaż rozwinąć.
Dzięki temu znam e-commerce z obu stron: jako marketer i jako człowiek, który stał przy pakowaniu paczek i widział, co realnie kupują ludzie. Ta perspektywa została ze mną do dziś — patrzę na Twój sklep tak, jak patrzyłbym na własny.
Trzy zasady, które mnie prowadzą
Złotówki, nie zasięgi
Liczy się to, co widać na koncie bankowym sklepu. Raportuję przychód, ROAS i koszt klienta — nie polubienia i wyświetlenia.
Cały obraz, nie jedna usługa
Nie zatrzymuję się na zaznaczonej usłudze. Jeśli sprzedaż blokuje oferta, koszyk albo proces w firmie — mówię o tym i pomagam to ułożyć. Z dobrym podejściem da się ruszyć niemal każdy sklep.
Odpowiadam za wynik
Jak CMO, nie jak wykonawca. Reklama, pomiar, sklep i email pracują razem na jedną rzecz: Twój przychód. Jeśli coś nie działa, czuję to po swojej stronie.
Narzędzia, które znam od podszewki
Każde z tych narzędzi obsługuje inny etap lejka marketingowego — od pierwszego kontaktu, przez pomiar, po powracającego klienta. Ty nie musisz znać żadnego z nich; wyciągam z każdego najlepsze atuty i spinam je w jedną całość pod Twój lejek.
+ Pixel i Conversions API, ManyChat i chatboty, marketplace i feedy produktowe — to, czego wymaga dany projekt.
Poznajmy się bez zobowiązań
Opowiesz o swoim sklepie, a ja powiem szczerze, gdzie widzę pole do wzrostu. Chcesz spróbować — super. Nie teraz — też w porządku.
Umów konsultację▸ rezerwacja online lub mailem: kuba@adspec.pl